Zwykła codzienność...no i troche zalotów...
Przepraszam za niewyraźny obraz. Papużki są z nami już ponad miesiąc. Poldek bardzo nadskakuje Poli, ale jeszcze nie wiadomo co z tych zalotów wyniknie, bo jego piękne trele jakie wyśpiewuje partnerce zagłusza czasem jakiś śpiewak (czyt, ptaszek) zza okna. Boi się chyba bardzo konkurencji, więc codzienne serenady przybierają na sile i różnorodności. Czasem zastanawiam się, czy mam w domu papużki czy kanarki, albo słowiki
16
czerwiec
2011
2011
0% - 0%
| Ilość ocen: 0
Ilość wyświetleń: 770
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze. Zaloguj się. Jeśli nie masz konta załóż je trwa to tylko chwilkę





Dodał(a):
Kategoria:
Komentarze (0)